niedziela, 14 lutego 2016

Fairy Ball: Powrót do bazy Armii Akrola

Witam! Zapraszam do lektury dalszych przygód Ulana i jego przyjaciół. Oto pierwsza część kolejnego rozdziału.

   Minęło kilka dni od zakończenia turnieju. Nasi bohaterowie zgodnie z planem ruszyli w dalszą podróż. Jednak mieli przed sobą problem który trzeba było rozwiązać. Już podczas wędrówki przed turniejem Ulan i Ozon nie mogli natrafić na ślad ostatniej kryształowej kuli. Niestety nic w tej kwestii się nie zmieniło. Radar Ozona nic nie wskazywał. Smuciło to młodego wotrhoga. Olatin, Yotan i Ulan intensywnie myśleli jak odnaleźć tą kulę. W końcu Ulan wpadł na pomysł, że udadzą się ponownie do Kizu. Ten mędrzec zdawał się posiadać ogromną wiedzę, być może pomógł by im w tej sytuacji. Ozon znów widział nadzieję dla siebie. Dla Ulana natomiast ta wizyta była by również bardzo ważna ze względu na dodatkowy trening jaki stary mnich zaproponował mu ostatnim razem. Młody wojownik upatrywał w tym szanse aby wzmocnić się na tyle aby móc rywalizować z Ezoronem na następnym turnieju. Olatin i Yotan szybko zostali poinformowani o tym kim jest Kizu i również bardzo chcieli odbyć u niego trening. Tak więc wszyscy zgodnie uznali, że ruszą do pałacu tego mędrca.
  Po jakimś czasie wędrówki nasza drużyna postanowiła zrobić sobie przerwę i odpocząć gdzieś kilka dni. Przemierzali akurat mroźne północne równiny. Próżno było szukać tam jakiejkolwiek osady. Ulan jednak wpadł na pomysł gdzie by mogli się zakwaterować na jakiś czas. Miał na myśli bazę Wielkiej Armii Akrola, w której mieli pamiętną przygodę przed turniejem. Ozon niezbyt miał ochotę wracać to tego dosyć wrogo nastawionego miejsca. Jednak wszak miał za kompanów trzech świetnych wojowników, toteż przystał na to.
  Nasi bohaterowie bez większego trudu odnaleźli ową bazę. Osoba Ulana szybko została rozpoznana przez strażników i obyło się bez incydentów. Na prośbę naszego bohatera wszyscy zostali wpuszczeni do środka. Szybko zostali odeskortowani do samego generała Akrola, który miał zdecydować co począć z pamiętnymi gośćmi, którzy znów ich odwiedzili. Jak można było się spodziewać przywódca tej organizacji był nielicho zaskoczony widokiem Ulana i jego przyjaciół.



  Znając możliwości swoich gości nie zamierzał sprawiać żadnych nieprzyjemności naszym bohaterom i przystał na prośbę Ulana dotyczącą zakwaterowania. Miał nadzieję, że gdy będzie uprzejmy to pozbędzie się ich jak najszybciej i nie będą mu przeszkadzać w jego planach. Ozon i reszta otrzymali wygodne dwu-osobowe pokoje oraz darmowe posiłki na koszt generała. Ta niespotykana uprzejmość zaskoczyła nieco naszych wędrowców. Ulan ucieszył się, że przywódca tej organizacji tak się zmienił.
   Nazajutrz okazało się że Ozon i reszta nie mogą wyruszyć w dalszą podróż bowiem na zewnątrz rozpętała się burza śnieżna. Nasi bohaterowie postanowili spędzić jeszcze kolejną dobę w siedzibie Wielkiej Armii Akrola. Na wieść o tym przywódca owej organizacji zapewnił naszych bohaterów, że bez problemu mogą tu spędzić jeszcze trochę czasu.
  Ulan i Olatin postanowili to wykorzystać. Rozpoczęli wspólny trening w sali przeznaczonej do ćwiczeń dla żołnierzy. Szczególnie różowo-skóremu wojownikowi zależało na tym, żeby nauczyć się czegoś od Ulana. W międzyczasie Yotan postanowił zabić trochę czasu i udał się na przechadzkę. Rozmiar tej bazy robił na nim wrażenie, było w niej mnóstwo korytarzy i pokoi. Dotarł jednak do pewnego dziwnego miejsca. Na drzwiach wejściowych widniał znak zakaz wstępu dla osób nieupoważnionych. Młody wojownik nie mógł się powstrzymać i postanowił sprawdzić co tam jest. Okazało się to coś w rodzaju laboratorium. Szczególną uwagę Yotana przykuły komory z dziwnymi istotami w środku, przypominającymi hybrydy ludzkie. Widok ten nieźle przeraził naszego bohatera. Po chwili jednak okazało się, że owe istoty wyglądały na martwe. Yotan odetchnął z ulgą. Gdy już miał stamtąd wychodzić spostrzegł, że jedna z komór jest aktywna. Postanowił przyjrzeć się co tam jest. Nie było tam żadnej istoty, jedynie duża, przypominająca jajo kula. Na szczególną uwagę zasługiwało to, że tajemniczy przedmiot wewnątrz komory zdawał się emanować silną energią.


  Zaintrygowało to Yotana. Postanowił, że musi o tym jak najszybciej porozmawiać z Ulanem i resztą. W drodze powrotnej natknął się niestety na jakiegoś żołnierza. Ten natychmiast postanowił zatrzymać naszego bohatera za złamanie zakazu wejścia do tego pomieszczenia. Młody wojownik jednak postanowił uciec i jak najszybciej znaleźć swoich towarzyszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz