niedziela, 20 marca 2016

Fairy Ball: Trening w Pałacu Kizu - część II

  Stary mędrzec miał kilka dni odpoczynku od młodych wojowników. Podczas wyjścia na zewnątrz zauważył Ozona siedzącego na ziemi. Młody wotrhog wszak nie odbywał szkolenia toteż nie mógł znaleźć sobie zajęcia. Jadnak to nie był powód jego kiepskiego samopoczucia. Kizu szybko to wyczuł i postanowił z nim porozmawiać. Ozon wyjaśnił iż martwi się, że już nie odzyskają kryształowych kul i cały ich trud poszedł na marne. Wówczas mistrz spytał w jakim celu właściwie je zbierają. Jakie jest ich życzenie. Nasz bohater wyjawił, że jego marzeniem było znaleźć się wśród ludzi miłych i życzliwych. Takich, wśród których miałby prawdziwych przyjaciół, którym nie przeszkadzał by jego wygląd. Wówczas starzeć się zaśmiał. Zbulwersowało to Ozona i spytał co w tym takiego śmiesznego. Kizu odpowiedział, że rozśmieszył go brak spostrzegawczości jego gościa. Nasz bohater nie rozumiał o co chodzi. Mistrz wyjaśnił iż w tym przypadku nie ma już potrzeby odwoływać się do mocy kryształowych kul, ponieważ pragnienie Ozona praktycznie już się spełniło. Kim są Ulan, Olatin i Yotan spytał Kizu. W tym momencie młody poszukiwacz kryształowych kul uświadomił sobie o czym mówi ten starzec.


  Mistrz stwierdził, że życzenie to jest szlachetne jednak nie ma już sensu go spełniać. Ozon już znalazł się towarzystwie osób wśród których zawsze chciał być.Ta rozmowa choć bardzo krótka, to okazała się mieć ogromne znaczenie dla Ozona. Zrozumiał, że jego pragnienie się spełniło już  momencie poznania Ulana. Nasz bohater poczuł się jakby ktoś zdjął mu z barków ogromny ciężar. Nie mógł wyrazić wdzięczności dla starca który bardzo trafnie rozwiał wszystko co go trapiło. Teraz mógł się skupić już tylko na pomocy w misji przyszłego ratowania świata.
   Minął wyznaczony czas na trening dla naszych wojowników. Kizu i Ozon z niecierpliwością oczekiwali przyjaciół. W końcu wyszli. Wyglądali na zmęczonych, głodnych i brudnych. Lecz mistrz szybko rozpoznał, że mimo to są szczęśliwi. Ulan poinformował, że nie był to łatwy trening, ale dali z siebie wszystko. Kizu stwierdził, że ich poziom mocy znacznie się rozwinął. Olatin oświadczył, że będą zaskoczeni jakie postępy zrobili. Yotan natomiast spytał jak to możliwe, że Kizu potrafi oszacować poziom mocy danej osoby. Wówczas mistrz oświadczył , że na tym właśnie będzie polegała kolejna część szkolenia. Wojownicy nie wiedzieli w czym rzecz. Stary mnich objaśnił im, że teraz potrafią skupiać i kontrolować swoją energię, jak i również lokalizować atakujące ich obiekty. Teraz czas aby rozwinęli tą zdolność do takiego stopnia, że będą mogli wyczuwać czyjąś KI z daleka, a nawet szacować jej poziom, czy określić czy jej posiadacz ma złe czy dobre intencje. Kolejny raz nasi bohaterowie byli zdumieni tym czego jeszcze mógł ich nauczyć ten mędrzec.
   Następnego dnia Ulan i reszta przystąpili do kolejnego treningu. Nie mieli jednak pojęcia jak on miałby przebiegać. W jaki sposób mieli by oni rozwinąć aż tak zdolność wyczuwania mocy. Mistrz objaśnił im, że aby móc wyczuć czyjąś energię trzeba opanować do perfekcji umiejętność medytacji. Nasi bohaterowie nie mieli pojęcia na czym ma to polegać. Otrzymali odpowiedź, że spędzą kolejny tydzień, jednak tym razem w odosobnieniu. W kompletnie pustych pokojach gdzie nic nie będzie im przeszkadzało. Ich zadaniem będzie wyzbycie się wszelkich myśli i uczuć. Mają się skupić wyłącznie na świecie zewnętrznym. To się na nazywa wejście w stan medytacji. Gdy im się to uda wówczas będą mogli zacząć wyczuwać energię która nie znajduje się w ich pobliżu. Będą robili jedynie przerwy w ostateczności. Po usłyszeniu tego nasi bohaterowie bez słowa popędzili do swoich pomieszczeń. Tam, zgodnie z tym co powiedział Kizu nie było absolutnie nic. Wszyscy trzej wojownicy natychmiast przystąpili do wykonywania kolejnego ćwiczenia. Na początku żaden z nich nie mógł skupić się na dłużej niż kilkadziesiąt minut. Jednak nikt się nie poddawał. Z dnia na dzień robili postępy, aż w końcu Ulan coś poczuł. Całkowicie skoncentrowanym ciałem młodego wojownika coś drgnęło, jakby jakaś silna wibracja, fala która w niego trafiła. Po jakimś czasie zarówno Olatin jak i Yotan także to poczuli. Fale te różniły się od siebie. Jedne były słabsze, inne mocniejsze. Jedna rzecz była w nich bardzo dziwna. Wszyscy trzej wojownicy mieli wrażenie, że to, co oni poczuli było czymś bardzo znajomym. Minął cały tydzień. Kizu stwierdził, że jest bardzo zadowolony z przebiegu ich próby. Nasi bohaterowie spytali czym były te fale i dlaczego wydały im się takie znajome. Stary mistrz się zaśmiał. W końcu znacie się już od jakiegoś czasu, toteż wasze KI są dla was znajome. Nasi bohaterowie nie za bardzo wiedzieli o co chodzi. Jednak Olatin w końcu coś sobie uświadomił. Te fale które poczuliśmy były niczym innym niż naszymi KI, które na wzajem do nas docierały. Ulan natychmiast spytał mistrza czy to prawda. Ten odpowiedział, że w promieniu co najmniej stu kilometrów jedynymi osobami, które opanowały swoją energię są właśnie oni trzej. Wtedy dopiero cała trójka zrozumiała na czym polega zdolność wyczuwania czyjejś KI. Kizu wyjaśnił iż właśnie w ten sposób może wyczuć, że gdzieś na świecie czai się ktoś potężny. Gdy jeszcze bardziej zgłębi się tą umiejętność, to będzie się w stanie rozpoznać, czy wyczuwana KI, pochodzi od kogoś złego bądź dobrego.
  Mijały kolejne dni pobytu naszych bohaterów w pałacu Kizu. Zostali oni poinformowani, że rozpoczną swój ostatni już trening. Ma on się znacznie różnić od pozostałych. Polegał on będzie na nabyciu umiejętności, która de facto nie jest domeną sztuk walki. Jednak zdolność ta jest bardzo przydatna. Nazywa się ona telepatia. Ulan i reszta po raz kolejny zdębieli. Sądzili oni, że jest to jedynie mit. Kizu stwierdził, że nic bardziej mylnego. To właśnie za jej pomocą wiedział o tym co się działo na turnieju sztuk walki, a także o celu przybycia naszych bohaterów do niego. Trening telepatii ma polegać w odróżnieniu od innych jedynie na skupieniu swojego umysłu. Tak jak ciało potrafi czuć czyjąś KI, również umysł potrafi odczytać jakąś myśl. W istocie oba treningi są bardzo do siebie podobne. Toteż nasi bohaterowie wiedzieli już co mają robić. Również i tym razem czekał ich tydzień w odosobnieniu. Dzięki temu, że potrafili już czuć swoją energię na wzajem wiedzieli również w którą stronę szukać myśli swoich kolegów. Tym razem Kizu nie był już zaskoczony wynikiem tego ćwiczenia. Dobrze wiedział, że jego goście to wybitnie uzdolnieni wojownicy i że ostatnia zdolność której ich nauczył będzie tylko elementem łączącym wszystko w całość. Zgodnie z oczekiwaniami całą trójka nauczyła się podstaw telepatii. Mistrz z radością uznał ich trening za zakończony. Teraz Ulan, Olatin i Yotan są wojownikami kompletnymi. Posiadającymi pełen wachlarz możliwości. Po zakończonym szkoleniu nasi bohaterowie czuli się pewni siebie. Yotan spytał mistrza czy teraz miałby szanse w starciu z Ezoronem. Kizu w tym momencie spoważniał i stwierdził kategorycznie. Żaden z was nie ma z nim szans, a tym bardziej z tym który stoi nad nim. Po usłyszeniu tego natychmiast wszystkim zrzedły miny. Starzec ponownie zwrócił się do swoich uczniów. Podczas pobytu tutaj poznaliście i opanowaliście wszystkie zdolności które są wam potrzebne do tego aby stać się wojownikiem zdolnym rywalizować ze zbliżającym się złem. Teraz czaka was jednak prawdziwa praca. Przez najbliższe kilka miesięcy będziecie sami już doskonalić to czego się tu nauczyliście. Macie zwielokrotnić wasz poziom mocy. Musicie opanować umiejętność wyczuwania KI tak aby móc ją lokalizować z wielu kilometrów, a także rozpoznać czy jest ona dobra czy zła. Szkolić umiejętność telepatii tak żeby móc czytać w myślach osób oddalonych od was, a nawet widzieć co się tam dzieje niemal ich oczyma. Dopiero gdy się tego nauczycie wtedy możemy myśleć o szansach na zwycięstwo. Taki plan przedstawił im Kizu. Nasi wojownicy stanęli przed niezwykle trudnym wyzwaniem. Ulan spytał jednak czemu akurat za kilka miesięcy mają to wszystko umieć. Mistrz spytał naszego bohatera czy przypadkiem Ezoron nie zapowiedział swojego udziału w następnym turnieju. Ulan przytaknął, że tak właśnie było. Starzec odparł, że przypuszcza iż wtedy właśnie nastąpi próba zmiany ładu świata. Być może właśnie ostatnia kula której oni poszukują tam się będzie znajdować. Nie mniej jednak to wtedy nasi wojownicy mają wkroczyć do akcji i pokrzyżować plany tajemniczej złej grupy. Trzeba przyznać, że Kizu skrupulatnie obmyślił cały plan. Zgodnie stwierdzili przyjaciele. Nie zmienia to faktu, że wszyscy, choć pełni obaw o swoją przyszłość z dumą chcą przystąpić do realizacji strategi ich mistrza. Ulan podsumowując stwierdził, że jak rozumie w tej chwili mają się udać na indywidualny trening w celu rozwinięcia zdolności które tu opanowali. Wszyscy ponownie spotykają się na kolejnym Wielkim Światowym Turnieju Sztuk Walki. Tam ich przeciwnicy mają się ujawnić i rozpocząć realizację swoich celów. Nasza drużyna jest po to aby im w tym przeszkodzić. Tak o to jawi się plan mistrza Kizu. Wszyscy nasi bohaterowie zgodnie do niego przystąpili. Nawet Ozon zapowiedział, że choć nie potrafi walczyć to zrobi co będzie w jego mocy aby pomóc naszym wojownikom. Wszyscy w tym momencie opuścili pałac Kizu i życząc sobie powodzenia ruszyli w cztery różne strony świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz