Stary mędrzec miał kilka dni odpoczynku od młodych wojowników.
Podczas wyjścia na zewnątrz zauważył Ozona siedzącego na ziemi. Młody
wotrhog wszak nie odbywał szkolenia toteż nie mógł znaleźć sobie
zajęcia. Jadnak to nie był powód jego kiepskiego samopoczucia. Kizu
szybko to wyczuł i postanowił z nim porozmawiać. Ozon wyjaśnił iż martwi
się, że już nie odzyskają kryształowych kul i cały ich trud poszedł na
marne. Wówczas mistrz spytał w jakim celu właściwie je zbierają. Jakie
jest ich życzenie. Nasz bohater wyjawił, że jego marzeniem było znaleźć
się wśród ludzi miłych i życzliwych. Takich, wśród których miałby
prawdziwych przyjaciół, którym nie przeszkadzał by jego wygląd. Wówczas
starzeć się zaśmiał. Zbulwersowało to Ozona i spytał co w tym takiego
śmiesznego. Kizu odpowiedział, że rozśmieszył go brak spostrzegawczości
jego gościa. Nasz bohater nie rozumiał o co chodzi. Mistrz wyjaśnił iż w
tym przypadku nie ma już potrzeby odwoływać się do mocy kryształowych
kul, ponieważ pragnienie Ozona praktycznie już się spełniło. Kim są
Ulan, Olatin i Yotan spytał Kizu. W tym momencie młody poszukiwacz
kryształowych kul uświadomił sobie o czym mówi ten starzec.
Mistrz stwierdził, że życzenie to jest szlachetne jednak nie ma już
sensu go spełniać. Ozon już znalazł się towarzystwie osób wśród których
zawsze chciał być.Ta rozmowa choć bardzo krótka, to okazała się mieć
ogromne znaczenie dla Ozona. Zrozumiał, że jego pragnienie się spełniło
już momencie poznania Ulana. Nasz bohater poczuł się jakby ktoś zdjął
mu z barków ogromny ciężar. Nie mógł wyrazić wdzięczności dla starca
który bardzo trafnie rozwiał wszystko co go trapiło. Teraz mógł się
skupić już tylko na pomocy w misji przyszłego ratowania świata.
Minął wyznaczony czas na trening dla naszych wojowników. Kizu i Ozon z
niecierpliwością oczekiwali przyjaciół. W końcu wyszli. Wyglądali na
zmęczonych, głodnych i brudnych. Lecz mistrz szybko rozpoznał, że mimo
to są szczęśliwi. Ulan poinformował, że nie był to łatwy trening, ale
dali z siebie wszystko. Kizu stwierdził, że ich poziom mocy znacznie się
rozwinął. Olatin oświadczył, że będą zaskoczeni jakie postępy zrobili.
Yotan natomiast spytał jak to możliwe, że Kizu potrafi oszacować poziom
mocy danej osoby. Wówczas mistrz oświadczył , że na tym właśnie będzie
polegała kolejna część szkolenia. Wojownicy nie wiedzieli w czym rzecz.
Stary mnich objaśnił im, że teraz potrafią skupiać i kontrolować swoją
energię, jak i również lokalizować atakujące ich obiekty. Teraz czas aby
rozwinęli tą zdolność do takiego stopnia, że będą mogli wyczuwać czyjąś
KI z daleka, a nawet szacować jej poziom, czy określić czy jej
posiadacz ma złe czy dobre intencje. Kolejny raz nasi bohaterowie byli
zdumieni tym czego jeszcze mógł ich nauczyć ten mędrzec.
Następnego dnia Ulan i reszta przystąpili do kolejnego treningu. Nie
mieli jednak pojęcia jak on miałby przebiegać. W jaki sposób mieli by
oni rozwinąć aż tak zdolność wyczuwania mocy. Mistrz objaśnił im, że aby
móc wyczuć czyjąś energię trzeba opanować do perfekcji umiejętność
medytacji. Nasi bohaterowie nie mieli pojęcia na czym ma to polegać.
Otrzymali odpowiedź, że spędzą kolejny tydzień, jednak tym razem w
odosobnieniu. W kompletnie pustych pokojach gdzie nic nie będzie im
przeszkadzało. Ich zadaniem będzie wyzbycie się wszelkich myśli i uczuć.
Mają się skupić wyłącznie na świecie zewnętrznym. To się na nazywa
wejście w stan medytacji. Gdy im się to uda wówczas będą mogli zacząć
wyczuwać energię która nie znajduje się w ich pobliżu. Będą robili
jedynie przerwy w ostateczności. Po usłyszeniu tego nasi bohaterowie bez
słowa popędzili do swoich pomieszczeń. Tam, zgodnie z tym co powiedział
Kizu nie było absolutnie nic. Wszyscy trzej wojownicy natychmiast
przystąpili do wykonywania kolejnego ćwiczenia. Na początku żaden z nich
nie mógł skupić się na dłużej niż kilkadziesiąt minut. Jednak nikt się
nie poddawał. Z dnia na dzień robili postępy, aż w końcu Ulan coś
poczuł. Całkowicie skoncentrowanym ciałem młodego wojownika coś drgnęło,
jakby jakaś silna wibracja, fala która w niego trafiła. Po jakimś
czasie zarówno Olatin jak i Yotan także to poczuli. Fale te różniły się
od siebie. Jedne były słabsze, inne mocniejsze. Jedna rzecz była w nich
bardzo dziwna. Wszyscy trzej wojownicy mieli wrażenie, że to, co oni
poczuli było czymś bardzo znajomym. Minął cały tydzień. Kizu stwierdził,
że jest bardzo zadowolony z przebiegu ich próby. Nasi bohaterowie
spytali czym były te fale i dlaczego wydały im się takie znajome. Stary
mistrz się zaśmiał. W końcu znacie się już od jakiegoś czasu, toteż
wasze KI są dla was znajome. Nasi bohaterowie nie za bardzo wiedzieli o
co chodzi. Jednak Olatin w końcu coś sobie uświadomił. Te fale które
poczuliśmy były niczym innym niż naszymi KI, które na wzajem do nas
docierały. Ulan natychmiast spytał mistrza czy to prawda. Ten
odpowiedział, że w promieniu co najmniej stu kilometrów jedynymi
osobami, które opanowały swoją energię są właśnie oni trzej. Wtedy
dopiero cała trójka zrozumiała na czym polega zdolność wyczuwania
czyjejś KI. Kizu wyjaśnił iż właśnie w ten sposób może wyczuć, że gdzieś
na świecie czai się ktoś potężny. Gdy jeszcze bardziej zgłębi się tą
umiejętność, to będzie się w stanie rozpoznać, czy wyczuwana KI,
pochodzi od kogoś złego bądź dobrego.
Mijały kolejne dni pobytu
naszych bohaterów w pałacu Kizu. Zostali oni poinformowani, że rozpoczną
swój ostatni już trening. Ma on się znacznie różnić od pozostałych.
Polegał on będzie na nabyciu umiejętności, która de facto nie jest
domeną sztuk walki. Jednak zdolność ta jest bardzo przydatna. Nazywa się
ona telepatia. Ulan i reszta po raz kolejny zdębieli. Sądzili oni, że
jest to jedynie mit. Kizu stwierdził, że nic bardziej mylnego. To
właśnie za jej pomocą wiedział o tym co się działo na turnieju sztuk
walki, a także o celu przybycia naszych bohaterów do niego. Trening
telepatii ma polegać w odróżnieniu od innych jedynie na skupieniu
swojego umysłu. Tak jak ciało potrafi czuć czyjąś KI, również umysł
potrafi odczytać jakąś myśl. W istocie oba treningi są bardzo do siebie
podobne. Toteż nasi bohaterowie wiedzieli już co mają robić. Również i
tym razem czekał ich tydzień w odosobnieniu. Dzięki temu, że potrafili
już czuć swoją energię na wzajem wiedzieli również w którą stronę szukać
myśli swoich kolegów. Tym razem Kizu nie był już zaskoczony wynikiem
tego ćwiczenia. Dobrze wiedział, że jego goście to wybitnie uzdolnieni
wojownicy i że ostatnia zdolność której ich nauczył będzie tylko
elementem łączącym wszystko w całość. Zgodnie z oczekiwaniami całą
trójka nauczyła się podstaw telepatii. Mistrz z radością uznał ich
trening za zakończony. Teraz Ulan, Olatin i Yotan są wojownikami
kompletnymi. Posiadającymi pełen wachlarz możliwości. Po zakończonym
szkoleniu nasi bohaterowie czuli się pewni siebie. Yotan spytał mistrza
czy teraz miałby szanse w starciu z Ezoronem. Kizu w tym momencie
spoważniał i stwierdził kategorycznie. Żaden z was nie ma z nim szans, a
tym bardziej z tym który stoi nad nim. Po usłyszeniu tego natychmiast
wszystkim zrzedły miny. Starzec ponownie zwrócił się do swoich uczniów.
Podczas pobytu tutaj poznaliście i opanowaliście wszystkie zdolności
które są wam potrzebne do tego aby stać się wojownikiem zdolnym
rywalizować ze zbliżającym się złem. Teraz czaka was jednak prawdziwa
praca. Przez najbliższe kilka miesięcy będziecie sami już doskonalić to
czego się tu nauczyliście. Macie zwielokrotnić wasz poziom mocy. Musicie
opanować umiejętność wyczuwania KI tak aby móc ją lokalizować z wielu
kilometrów, a także rozpoznać czy jest ona dobra czy zła. Szkolić
umiejętność telepatii tak żeby móc czytać w myślach osób oddalonych od
was, a nawet widzieć co się tam dzieje niemal ich oczyma. Dopiero gdy
się tego nauczycie wtedy możemy myśleć o szansach na zwycięstwo. Taki
plan przedstawił im Kizu. Nasi wojownicy stanęli przed niezwykle trudnym
wyzwaniem. Ulan spytał jednak czemu akurat za kilka miesięcy mają to
wszystko umieć. Mistrz spytał naszego bohatera czy przypadkiem Ezoron
nie zapowiedział swojego udziału w następnym turnieju. Ulan przytaknął,
że tak właśnie było. Starzec odparł, że przypuszcza iż wtedy właśnie
nastąpi próba zmiany ładu świata. Być może właśnie ostatnia kula której
oni poszukują tam się będzie znajdować. Nie mniej jednak to wtedy nasi
wojownicy mają wkroczyć do akcji i pokrzyżować plany tajemniczej złej
grupy. Trzeba przyznać, że Kizu skrupulatnie obmyślił cały plan. Zgodnie
stwierdzili przyjaciele. Nie zmienia to faktu, że wszyscy, choć pełni
obaw o swoją przyszłość z dumą chcą przystąpić do realizacji strategi
ich mistrza. Ulan podsumowując stwierdził, że jak rozumie w tej chwili
mają się udać na indywidualny trening w celu rozwinięcia zdolności które
tu opanowali. Wszyscy ponownie spotykają się na kolejnym Wielkim
Światowym Turnieju Sztuk Walki. Tam ich przeciwnicy mają się ujawnić i
rozpocząć realizację swoich celów. Nasza drużyna jest po to aby im w tym
przeszkodzić. Tak o to jawi się plan mistrza Kizu. Wszyscy nasi
bohaterowie zgodnie do niego przystąpili. Nawet Ozon zapowiedział, że
choć nie potrafi walczyć to zrobi co będzie w jego mocy aby pomóc naszym
wojownikom. Wszyscy w tym momencie opuścili pałac Kizu i życząc sobie
powodzenia ruszyli w cztery różne strony świata.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz